Ten tydzień minął mi pod znakiem biegania do lekarza. Jednak muszę cofnąć się do ostatniego tygodnia minionego roku, ale to za chwilę. Ogólnie tydzień prawie spokojny.

Po świętach zrobiło mi się coś z uchem. Dziwne uczucie, ale całe szczęście bez bólu. Miałam wrażenie jakby coś siedziało mi w uchu, jakby to ucho od środka było opuchnięte. Niedosłyszałam na prawe ucho. Wybrałam się więc do laryngologa. Ucho czyste, ale Doktor przepłukała ucho bo kawałeczek woskowiny był. No ok, ucho czyste. W razie czego w tygodniu miałam się zgłosić gdyby coś mnie nadal niepokoiło.  Sylwester, Nowy rok , a ja dalej przygłucha na prawe ucho. Wiecie jakie to upierdliwe i wkurzające? Dodatkowo pojawiły się szumy. No dobra wybrałam się do drugiego laryngologa z lepszą opinia, który nie raz mnie ratował jak byłam dzieckiem. (Po różyczce jako dziecko miałam powikłania rowniez niedosłuch z powodu 3 migdałka, którego mam nadal bo nie było potrzeby to usuwać.)

Drugi Laryngolog zajrzał w ucho, czyste. Wysłuchał objawów i zlecił badania. Audiometria tonalna oraz audiometria impendacyjna na cito bo niepodobna mu się to i przypuszcza uszkodzenie nerwu słuchowego. Następnego dnia zgłosiłam się do przemiłej Pani, która bardzo sprawnie wykonała zlecone badania. Po badaniach udałam się od razu do lekarza. Tak jak przypuszczał lekkie uszkodzenie nerwu sluchowego i zlecone leczenie farmakologiczne. Sterydy plus 3 leki osłonowe bo dostałam mocny steryd (16 mg substancji czynnej na 1 tabletkę sterydu). Przykaz pierwsze 2 dni po 3 tabletki po śniadaniu i co drugi dzień zmniejszać dawkę o połowę. Leczenie 12 dni, gdzie po 5 dniach na kontrolę.

Wiecie jak wyszłam z gabinetu i dotarło do mnie co lekarz powiedział rozpłakałam się . Uszkodzenie nerwu słuchowego nie jest czymś co w wieku 25 lat chciało by się usłyszeć od lekarza. Zaraz czarne scenariusze, że operacja, że aparat itd. Jednak szybko się ogarnęłam i powiedziałam sama do siebie „Uspokój się, zobaczysz , że wszystko będzie dobrze” i tak sobie nadal powtarzam i w to wierzę.

Jak jest na chwile obecna po 3 dniach brania leków? Szumy i piski są nadal, efekt jakby opuchniętego ucha od środka jest nadal, ale powoli zaczynam ciut lepiej słyszeć. Mam nadzieję, że jak pójdę we wtorek rano na kontrolę gdzie zapewne będę miała zlecone powtórzenie badań będzie znaczna poprawa. Zapewne po  zakończeniu leczenie będę musiała kontrolować to ucho , ale to już mój lekarz wszystko mi powie i ustalimy co i jak po zakończeniu leczenia.

Jak wiecie dzień po świętach wzięłam się za siebie. Zdrowa odżywianie plus ćwiczenia. W środę był czas pomiarów. Ten dzień bardzo poprawił mi humor. Po tygodniu ćwiczeń w 3 partiach ciała miałam -2 cm w obwodzie i w 2 innych partiach po -1 cm, a na wadze -1 kg mniej czyli zdrowo. Naprawdę bardzo mnie to ucieszyło i jeszcze bardzo zmotywowało do działania choć wiem, że narazie woda że mnie schodzi. Niestety przez bieganie do lekarza od czwartku 3 dni miałam przerwę w ćwiczeniach, ale zdrowa dieta utrzymana nadal, ale do ćwiczeń już wróciłem, więc jest dobrze. Oczywiście na przyszła środę nie nastawiam się w żaden sposób bo wiem, że miałem trudny miniony tydzień i nawet jeśli nic nie będzie na minusie to mnie to nie załamie tylko dalej będę dążyć do celu. Bo najważniejsze to wszystko robić z głową i mieć zdrowe podejście.

Nadchodzący tydzień również będzie intensywny, ale spokojniejszy. Niestety dzisiaj w podsumowaniu nie będzie polecenia bo nie miałam głowy aby przygotować fajne zdjęcia. Jednak pomyślę i wrzucę w tygodniu jako dodatek do tego wpisu oddzielny wpis na blogu 😉

A teraz zabieram się zrobienia tygodniowego jadłospisu dla nas i w końcu trzeba ogarnąć pazurki 😃

Cudownego nadchodzącego tygodnia ❤

 


Spodobał Ci się mój wpis? Będzie mi miło jeśli dasz mi o tym znać.l

Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia, że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz:

 

 

 

Zdjęcia źródło

Author